Nieopłacone faktury
Do odzyskania pozostawały należności główne z faktur, odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz rekompensaty za koszty odzyskiwania należności.
Jedna sprawa pokazała, że sam wygrany wyrok nie wystarczy, jeśli po kilku miesiącach dłużnik nie ma już z czego zapłacić. Po zabezpieczeniu pełnej należności przed końcem procesu przekształciliśmy tę taktykę w stały element windykacji klienta: w każdej kwalifikującej się sprawie wniosek o zabezpieczenie trafia do pozwu od początku.
Celem nie było tylko wygrać jedną sprawę o zapłatę. Chodziło o zbudowanie powtarzalnej procedury, która zwiększa szansę, że korzystny wyrok przełoży się na realnie odzyskane pieniądze.
Zmieniliśmy punkt ciężkości windykacji: nie czekamy z ochroną majątku dłużnika do końca procesu. Jeżeli sprawa spełnia ustawowe warunki, zabezpieczenie uruchamiamy już razem z pozwem.
Klient - polska spółka z o.o. - przekazywał nam sprawy dotyczące nieopłaconych faktur oraz należności ubocznych. W jednej z nich dłużnikiem była spółka jawna o niepewnej sytuacji finansowej. Ryzyko było proste: można było wygrać proces, a mimo to nie odzyskać pieniędzy.
Do odzyskania pozostawały należności główne z faktur, odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz rekompensaty za koszty odzyskiwania należności.
Przeciwnikiem była spółka jawna, której sytuacja finansowa budziła wątpliwości. Odkładanie działań do czasu prawomocnego zakończenia sporu zwiększało ryzyko bezskutecznej egzekucji.
Sprawa obejmowała wiele faktur i dokumentów powiązanych, dlatego od początku trzeba było uporządkować materiał tak, aby roszczenie było czytelne zarówno dla sądu, jak i na etapie zabezpieczenia.
Bezskuteczna egzekucja wobec spółki mogłaby otworzyć konieczność sięgania do odpowiedzialności wspólników. Celem było odzyskanie pieniędzy wcześniej, bez dokładania kolejnego etapu sporu.
Klasyczny model „pozew - wyrok - dopiero potem komornik” bywa zbyt wolny, gdy sytuacja finansowa dłużnika jest niepewna. Dlatego ochronę egzekucyjną włączyliśmy do strategii procesowej od pierwszego dnia.
Nawet pełne zwycięstwo w sądzie nie gwarantuje odzyskania pieniędzy, jeżeli w międzyczasie majątek dłużnika przestanie wystarczać na zaspokojenie roszczenia.
W przypadku spółki jawnej brak skutecznego odzyskania od samej spółki mógł oznaczać potrzebę uruchomienia dalszych działań związanych z odpowiedzialnością wspólników.
Im dłużej wierzyciel czeka z zabezpieczeniem, tym większe jest ryzyko, że po uzyskaniu tytułu egzekucyjnego nie będzie już skutecznego źródła zaspokojenia.
Po sprawie pilotażowej przyjęliśmy z klientem prostą regułę: każdą nową sprawę o zapłatę najpierw kwalifikujemy pod kątem możliwości skorzystania z art. 730¹ § 2¹ KPC, a jeśli warunki są spełnione - wniosek o zabezpieczenie składamy razem z pozwem.
Sprawdzamy trzy warunki: należność wynika z transakcji handlowej, wartość tej transakcji nie przekracza 75 tys. zł, a od terminu płatności niezapłaconej należności minęły co najmniej 3 miesiące.
W kwalifikującej się sprawie wniosek o udzielenie zabezpieczenia trafia bezpośrednio do pozwu. Przy spełnieniu ustawowych warunków interes prawny w zabezpieczeniu uważa się za uprawdopodobniony; nadal trzeba jednak uprawdopodobnić samo roszczenie.
Po uzyskaniu postanowienia nie czekamy na koniec procesu. Kierujemy sprawę do komornika, aby wykonać zabezpieczenie zgodnie z orzeczeniem sądu i objąć nim dostępny majątek.
Po wygraniu procesu wierzyciel nie zaczyna poszukiwania majątku od zera. Egzekucja może być prowadzona także z aktywów objętych wcześniej zabezpieczeniem. Procedura jest powtarzana przy kolejnych kwalifikujących się sprawach klienta.
Wniosek o zabezpieczenie został złożony razem z pozwem. Po jego uwzględnieniu niezwłocznie skierowaliśmy postanowienie do wykonania, a środki zostały zabezpieczone jeszcze przed zakończeniem procesu.
Po korzystnym zakończeniu procesu klient mógł przejść do egzekucji, korzystając z efektu działań podjętych na początku sprawy zamiast dopiero wtedy rozpoczynać poszukiwanie majątku dłużnika.
Jednorazowe zabezpieczenie zamieniliśmy w procedurę windykacyjną stosowaną przy każdej kwalifikującej się sprawie.
Klient nie traktuje już zabezpieczenia jako dodatkowego narzędzia używanego wyjątkowo. Stało się ono elementem standardowego procesu decyzyjnego przy należnościach spełniających ustawowe warunki.
W sprawach o zapłatę skuteczność nie kończy się na uzyskaniu wyroku. Jeżeli roszczenie spełnia warunki art. 730¹ § 2¹ KPC, warto od początku sprawdzić możliwość zabezpieczenia. Celem jest nie tylko mieć rację, ale faktycznie odzyskać pieniądze.
Nie. Szczególna reguła z art. 730¹ § 2¹ KPC dotyczy roszczeń o zapłatę z transakcji handlowej, gdy wartość transakcji nie przekracza 75 tys. zł, należność nie została uregulowana, a od terminu płatności minęły co najmniej 3 miesiące.
Przy spełnieniu wskazanych warunków ustawa przewiduje, że interes prawny uważa się za uprawdopodobniony. Nie oznacza to jednak, że sąd automatycznie uwzględni każdy wniosek - nadal trzeba uprawdopodobnić dochodzone roszczenie i prawidłowo sformułować sposób zabezpieczenia.
Wniosek o udzielenie zabezpieczenia zgłoszony w piśmie rozpoczynającym postępowanie nie podlega osobnej opłacie sądowej. Koszty mogą pojawić się później na etapie wykonania udzielonego zabezpieczenia.
Po to, aby ograniczyć ryzyko, że po wygraniu procesu okaże się, że dłużnik nie ma już majątku pozwalającego na skuteczną egzekucję. Zabezpieczenie może objąć określone aktywa jeszcze w toku postępowania.
Złożyliśmy wniosek o zabezpieczenie razem z pozwem, po jego uwzględnieniu skierowaliśmy postanowienie do komornika i zabezpieczyliśmy pełną wartość dochodzonego roszczenia. Po wygraniu procesu egzekucja mogła korzystać z wcześniej zabezpieczonego mienia.
Bo ryzyko bezskutecznej egzekucji powtarza się w wielu sprawach o zapłatę. Stała kwalifikacja każdej nowej należności pozwala wykorzystać zabezpieczenie tam, gdzie przepisy dają wierzycielowi szczególnie korzystną pozycję procesową.
Case study pokazuje praktykę. Poniższe materiały rozwijają zasady, które stoją za zastosowanym rozwiązaniem.
Materiał uzupełniający do tego case study.
Przejdź do materiału ↗Materiał uzupełniający do tego case study.
Przejdź do materiału ↗Radca prawny / windykacja i spory sądowe
W sprawie pilotażowej prowadził działania przedsądowe i sądowe oraz połączył strategię procesu o zapłatę z postępowaniem zabezpieczającym. Wnioski ze sprawy zostały następnie przełożone na powtarzalną procedurę stosowaną przy kolejnych kwalifikujących się należnościach klienta.
Profil Marcina ↗Możemy przeanalizować Twoje należności i sprawdzić, które sprawy kwalifikują się do zabezpieczenia już na etapie pozwu. Jeżeli rozwiązanie się sprawdzi, można zbudować z niego stały element procesu windykacyjnego w firmie.
Porozmawiaj z prawnikiem ↗