Spółka bez zarządu?

W obecnej sytuacji rynkowej niezmiernie częstym zjawiskiem jest rezygnacja z pełnienia funkcji przez członków zarządu. Powyższe dotyczy w szczególności spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, co wiąże się zresztą bezpośrednio z odpowiedzialnością za zobowiązania spółki, którą – pod pewnymi warunkami – wprowadza art. 299 Kodeksu spółek handlowych.

Sytuacja taka jest niezmiernie niekorzystna z perspektywy spółki, gdyż może prowadzić do sparaliżowania jej działań na skutek braku osób uprawnionych do reprezentacji. Powyższe jest tym bardziej znamiennej jeśli weźmie się pod uwagę, że nieraz czas konieczny do powołania nowego zarządu znacząco się wydłuża. Ma to szczególnie miejsce, gdy kondycja finansowa spółki nie jest dobra. Wtedy jednak tym bardziej niezbędne są szybkie i skuteczne działania zarządcze, gdyż ich brak może doprowadzić do upadłości spółki. Czy istnieje więc możliwość zoptymalizowania ryzyka związanego ze zdarzającymi się obecnie co raz częściej wakatami zarządczymi?

Odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca i wynika wprost z przepisów prawa. W czasie wakatu zarządczego spółka może być bowiem reprezentowana przez prokurenta. Przed przejściem do szczegółowych rozważań należy podkreślić, że prokurent jako pełnomocnik składa własne oświadczenie woli, ale działa w imieniu i z bezpośrednim skutkiem prawnym dla mocodawcy, co oznacza, że takie jego czynności wywołują skutki prawne bezpośrednio po stronie spółki.

Jak wynika natomiast z art. 1097 § 2 Kodeksu cywilnego prokura wygasa wskutek wykreślenia przedsiębiorcy z rejestru, a także ogłoszenia upadłości, otwarcia likwidacji oraz przekształcenia przedsiębiorcy. Co więcej, zgodnie z art. 109[7] § 4 Kodeksu cywilnego śmierć przedsiębiorcy ani utrata przez niego zdolności do czynności prawnych nie powoduje wygaśnięcia prokury. Z powyższego wynika więc, że utrata przez spółkę zdolności do czynności prawnych, co może być związane z wakatem w zarządzie, nie stanowi podstawy do wygaśnięcia prokury. Tym samym, prokurent jest w dalszym ciągu uprawniony do reprezentacji spółki mimo, iż ta nie ma organu uprawnionego do jej reprezentacji.

Teza ta znajduje zresztą potwierdzenie w orzecznictwie. W wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z 14 maja 2014 r., sygnatura akt I SA/Bk 636/13 zostało wskazane między innymi, że pomimo braku w składzie zarządu spółki jest ona skutecznie reprezentowana przez prokurenta. Może ona zatem dalej działać. Trzeba ostatecznie podkreślić, że powyższe ma niebagatelne znacznie dla stabilności obrotu, jak i dla możliwości wdrożenia działań restrukturyzacyjnych w spółce. Ze względu bowiem na liczne obowiązki zarządu, których niewykonanie prowadzi do jego odpowiedzialności cywilnej, jak i karnej nie zawsze z łatwością można obsadzić zaistniały wakat w zarządzie. Prokurent nie ponosi jednak takiej odpowiedzialności. Co za tym idzie, łatwiej będzie niekiedy ustanowić w spółce prokurenta, który nie zrezygnuje z wykonywania swojej funkcji nawet w obliczu zbliżającego się kryzysu, niż znaleźć osobę, która wypełni wakat w zarządzie. Natomiast, w obliczu kryzysu ciągłość działań spółki jest jednym z podstawowych warunków na odzyskanie płynności finansowej przez przedsiębiorcę.